Plan B. Plan awaryjny. Plany…

Cześć,

Ostatnim moim meczem, który zobaczyłem był pierwszym w tym roku. Cracovia podejmowała Jagiellonię. I byłem w tym niedzielnym dniu bardzo szczęśliwy. Wiedziałem i wiem do dzisiaj, że chwila jest ulotna i za chwilę wyjdą czarne chmury. Tak często bywa u mnie, że po dużych stanach euforycznych wpadam w doły, albo nawet w przepaść. Wiedziałem już, że w Chinach panuje zaraza i wiedziałem skądś, że i u nas będzie krucho. Niestety. To trwa. Na chwilę przestanie, ale nie ma się co łudzić tylko nauczyć się z tym żyć, bo prawdopodobnie jesienią będzie powtórka.

I tyle na świecie problemów. A ludzie jeszcze lubią je powielać. Jest przykre kiedy znana mi osoba wymierzyła atak nienawiści w moją stronę. Nie wiem dlaczego? Tylko dlatego, że jestem ateistą (no dobra, bliżej buddyzmu), że jestem kibicem Cracovii, że mam depresję, że miałem operację. Mam przeszłość jaką mam. Ale mam pasję, bo robię to co kocham. Bo są ludzie, którzy mi pomagają (poniżej jeszcze o nich), bo spełniam swoje marzenia. Kiedy leżałem na stole operacyjnym chciałem umrzeć, gdyby coś poszło nie tak. Wszystko się udało dzięki dwóm ludziom. Jednego niestety już nie ma na tym świecie. Jakże wstrząsnęła mnie ta wiadomość gdy dowiedziałem się o śmierci, który w gabinecie robił dla mnie wszystko po godzinach. Bym mógł żyć. Zrobił, a późnej jego przyjaciel dokończył dzieła.

Teraz ja chcę kontynuować swoje dzieło. Taki był mój cel. Wiesz – powiedziałem do kogoś. Ja bym chciał jeździć na mecze w różne miejsca. I być na Cracovii tak często jak to możliwe. Przeszłość harmonizuje przyszłość. Przez pięć lat tego bloga włożyłem całe swoje serce. To jest moje dzieło, którego będę bronił. Różnie bywało podczas wyjazdów, ale jestem w pełni zadowolony z tego. Poznałem i znam ludzi z którymi byłem na meczach w innych miastach. To jest super, a przecież co najmniej dwa razy na poważnie myślałem o zakończeniu. Jeszcze. Nie teraz. Chciałbym żeby to trwało.

Przejdę do rzeczy abstrakcyjnej, ale po tamtym meczu z Jagiellonią miałem jak to w swoim zwyczaju rozpisywać kolejne miejscowości. Nie skasowałem ich. One będą! Tak czy inaczej. Nie zabierze mi tego wirus, ani zawiść jedynej osoby, której się to nie podoba. Za mną stoi miłość i wsparcie wielu osób. I będę się z tego dumny i pisał, że Cracovia pomogła mi wiele i również Bieżanowianka. Ale to już osobny temat. Przejdę więc do planów, które były i będą zrealizowane! Będą one powrotem do miejsc szczególnie dla mnie znaczących (Łódź;Zgierz), miejsc których nie udało się zobaczyć, a były na liście, miejsc na zaproszenie i wreszcie ostatnia kategoria to miejsca – improwizacja. Czyli to co wymyślę. Zatem podaje. Bez nazw, bo niewiadomo nic. I kiedy w końcu z ludźmi razem na stadionie.

Znojmo – sierpień???

Racibórz – wsp. z kolegą Markiem vel Cfeter

Warszawa – wsp. z Kacprem Sokołowskim

Wolbrom – Bydlin /9,8 km biegowo, jeśli zrobię też powrót to będzie pół maraton, ale raczej zdecyduje się na pociąg

Okolice Tarnów podkarpackie – wsp. z Jarkiem Kaniewskim

Paniówki – wsp. z kolegą Arturem

Proszowice

Olkusz – Gorenice

Chrzanów

Brzegi

Przeginia Duchowna

Gdynia – Na zaproszenie Laury. Chciałbym w okolicach wakacji. Moja obietnica.

Kolejność i daty nie znane. Na pewno pierwsze będą Czechy, a później to z dniem zacznie się rozjaśniać.

Postanowiłem też usunąć komentarze. Z bólem, ale nie odcinam kuponów. Życie nauczyło mnie różnych rzeczy.

Zamiast pożegnania

A gdy Wam smutno, będzie Wam bardziej jak posłuchacie starych, dobrych Sabbatów. Ale jak się bawić to się bawić. Pozdrawia największy fanatyk Black Sabbath i pasjonat Cracovii. No nie tylko, ale już koniec.

Smutne spotkania nasze były,
A jej uśmiech, wzrok cudowny
I słowa, co truciznę kryły,
W duszę mą jad wsączały chłodny.
Próbowała kusić niestrudzenie
Opatrzność swymi bluźnierstwami,
Piękno nazywaŁA urojeniem,
Gardziła twórczymi natchnieniami –
Miłość i wolność nie wzruszały
Ducha szydercy, ona im przeczyła.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s